Święta Bożego Narodzenia to moment, w którym wszyscy mówią do konsumenta naraz. Reklamy w TV, newslettery, outdoor, social media – szum komunikacyjny jest tak duży, że klasyczne „kup teraz, bo święta” po prostu się w nim rozpływa. W tym tłoku influencerzy stają się dla marek nie tylko nośnikiem zasięgu, ale przede wszystkim przewodnikami – to oni mają zaufanie społeczności, ich głos wybrzmiewa tam, gdzie tradycyjna reklama jest już tylko tłem.

 

Problem w tym, że większość świątecznych działań z twórcami wciąż wygląda tak samo: paczka PR, jedno zdjęcie pod choinką, kod rabatowy ważny do niedzieli. Z punktu widzenia konsumenta – wszystko zlewa się w jedną masę. Z punktu widzenia marketera – trudno realnie zmierzyć efekty i udowodnić, że „to zadziałało inaczej niż baner”.

 

Ten tekst jest próbą wyjścia z tego schematu. Zamiast kolejnej listy „inspiracji na świąteczne kampanie”, dostajesz przegląd konkretnych formatów współpracy z influencerami – takich, które można wdrożyć, zoptymalizować, policzyć i powtarzać w kolejnych latach. Od rozpisanych „story arców”, przez kalendarze adwentowe oparte na zadaniach, po anty–idealne święta, działania CSR czy de-influencing w wersji świątecznej.

Czytaj więcej