5 błędów eksperckich blogerów

0_working

5 błędów eksperckich blogerów

Niektórych czytamy, bo są zabawni. Innych, bo piszą o rzeczach dla nas ważnych i wywołują emocje. Jeszcze innych dlatego, że są w swojej dziedzinie ekspertami. Nawet jednak eksperci popełniają błędy. Również, kiedy blogują. Jak potrafią strzelić sobie w stopę „eksperci” na własnych blogach?

1. Przekonanie blogera o własnej nieomylności
„Ja mam rację, zawsze rację i tylko rację!, „My król, nigdy się nie mylimy” Znacie takich ekspertów? Oczywiście od osoby z wiedza oczekuje się pogłębionych analiz i wiedzy, ale zawsze jest przestrzeń na inne podejście do tematu (zwłaszcza w takich obszarach jak styl, lifestyle czy kuchnia). Możesz być kontrowersyjny, możesz mieć własny styl, ale pamiętaj, ze nawet ty możesz się mylić.
2. Nie dopuszczanie wpisów (i zdania) innych blogerów
„Jestem tylko ja” – czyli brak komunikacji z innymi ekspertami, brak czytania ich postów czy odnoszenia się do ich opinii oraz brak otwartości na wpisy gościnne czy polemikę w komentarzach to jasny przekaz – „boję się tego, że możecie mieć odmienne zdanie”.
3. Kasowanie komentarzy użytkowników
Błąd popełniany często przez początkujących blogerów. Tak łatwe i kuszące jest skasowanie trolla czy hejtera. Pamiętaj jednak, że każda opinia – a zwłaszcza negatywna – to tym bardziej szansa na to, by pokazać że się znasz na rzeczy!
4. Podawanie danych bez sprawdzenia
Tu procenty, tam wykresik, jeszcze gdzieś indziej mała tabelka. Jeśli opierasz się na własnych analizach to super – jeśli na cudnych, podaj źródło. A już w ogóle nie próbuj podawać danych z kosmosu. Zrujnujesz sobie reputację w kilka postów.
5. Zbyt specjalistyczny język
Prowadzisz bloga o malejącej populacji sumatrzańskich nosorożców? A może jesteś ekspertem od pirografii? Nieważne co piszesz, myśl o swoim czytelniku – zarówno tym, który rzeźbi w drewnie wypalarką lepiej niż Nedra Denison (dla niewtajemniczonych – guru pirografów) jak i tych, którzy właśnie kupili w Lidlu zestaw za 49.90 i chcą zacząć swoją przygodę z ta formą sztuki. Zbyt specjalistyczny język po prostu odrzuci czytelnika (a to znów dla wyszukiwarki może zacząć oznaczać, że wcale ekspertem nie jesteś i twoje posty utkną na 80 stronie wyników wyszukiwania).

Brak Komentarzy