O współpracy marki z blogerem napisano już całkiem sporo. Istota współpracy zakłada obecność także drugiej strony w całym przedsięwzięciu. Z nią powinniśmy się liczyć szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy sławnymi influencerami, a poważnie myślimy o zarabianiu na blogu. Jak przyciągnąć zleceniodawców i jak uniknąć poważnych wpadek? O tym opowiadamy w dzisiejszym wpisie.

 

  1. Na początek dokładnie wszystko zaplanuj. Nie wysyłaj zapytań do firm w ciemno. Zastanów się z kim chcesz współpracować, na ile tematyka Twojego bloga przystaje do oferty danej firmy, określ zakres działań oraz przedstaw to, co Ty jako bloger możesz zaoferować.
  2. Nie proś o cokolwiek. Nie pokazuj, że zadowala Cię każdy kąsek. W poprzednim punkcie wspomnieliśmy, że dobrze jest, gdy blog i oferta firmy mają ze sobą coś wspólnego. Przed wysłaniem maila dokładnie zapoznaj się z ofertą spółki. Stwórz zarys tego, w jaki sposób któryś z produktów bądź usług z oferty mógłby być promowany na Twojej stronie. Wychodź z inicjatywą kiedy tylko to możliwe.
  3. Daj się zatrudnić. To znaczy przedstaw jasną i konkretną ofertę. To na jej podstawie reklamodawca będzie rozliczał Cię z wykonanej pracy i za nią będzie Ci płacił. A skoro już będzie płacił, to…
  4. Znaj swoją wartość. Tak, z przedstawicielami marek będziesz rozmawiać o pieniądzach. Pamiętaj jednak, że oni też mają określony budżet i jeśli przeszarżujesz w negocjacjach, potencjalna współpraca może zakończyć się fiaskiem. Dlatego…
  5. Znaj parametry swojego bloga. O co chodzi? Miej oko na liczbę odwiedzin strony, liczbę komentarzy, liczbę czytelników czy followersów. W negocjacjach bardziej przydadzą się takie konkretne liczby niż np. rozbuchane ego. A tak przy okazji…
  6. Wychodź poza blog. Bądź aktywny na Facebooku, Twitterze, Instagramie itp. Twoja obecność w tzw. „społecznościówkach” może zaważyć na potencjalnej współpracy. Z resztą nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że coraz więcej marek życzy sobie blogerów, którym nie obce są social media. Jesteś tam aktywny? Bądź też…
  7. Odpowiedzialny. Pamiętaj, że Twój zleceniodawca oczekuje od Ciebie wykonania konkretnej pracy. Dlatego wywiązuj się z terminów, postanowień Waszej umowy, a także informuj i podtrzymuj komunikację z przedstawicielem marki. Odpowiadaj na jego pytania i odpisuj na maile. Jeśli jesteś odpowiedzialny, bądź także…
  8. Uczciwy. Chodzi tu o uczciwość w praktycznie każdym rozumieniu tego słowa. Nie koloryzuj, nie oszukuj ani nie udawaj. Czy to w przypadku statystyk bloga, czy Twoich możliwości jako influencera. A jeśli coś poszło nie tak i wina leży po Twojej stronie? Przyznaj się, przeproś. W końcu wszyscy jesteśmy ludźmi.
  9. I nie krytykuj. Nietrafione i nieudolne propozycje współpracy otrzymuje chyba każdy. To jednak nie powód, by przeklejać je na fora czy publikować na blogach. Nie wiesz kto za rok, za dwa czy za pięć urośnie w siłę i będzie na rynku rozdawał karty. Pamiętaj, że to klient ma pieniądze. Zatem wstrzemięźliwość od hejtu może się kiedyś opłacić.
  10. Ale przede wszystkim nie stój w miejscu. Rozwijaj blog i stawaj się ekspertem w swojej dziedzinie. Twórz swój własny wizerunek, wyciągaj wnioski i wprowadzaj w życie nowe pomysły. Pracuj także nad poprawą jakości świadczonej współpracy z markami. Wszystko to razem wzięte będzie działać na Twoją korzyść.

Markę, która nie zdaje sobie sprawy z potęgi blogera, możemy uznać za krótkowzroczną. Jednak bloger, który pomija wagę klienta tj. potencjalnego zleceniodawcy, również błądzi. Warto więc mieć na uwadze powyższe wskazówki i nawiązywać rzetelną, przyjazną i owocną dla obu stron współpracę. Jeśli również macie jakieś spostrzeżenia dotyczące współpracy z klientami, podrzućcie je nam w komentarzu :).